Konto
-
Szybkie i bezpieczne płatności
Korzystamy wyłącznie z renomowanych systemów płatności online.
-
Zwrot produktu w ciągu 30 dni
Robimy wszystko, aby zadowolić naszych klientów.
Zobacz wszystkie produkty w atrakcyjnych niskich cenach.
Kliknij tutajLakierowane błotniki samochodowe – po co się je robi, jak powstają i jak o nie dbać 2025?
Lakierowane błotniki samochodowe – po co się je robi, jak powstają i jak o nie dbać?
Lakierowany błotnik — niby mały fragment karoserii, a potrafi zmienić cały wygląd samochodu. To właśnie on często pierwszy przyjmuje błoto, kamienie i sól z drogi, a jednocześnie jest jednym z najbardziej widocznych elementów auta.
W tym wpisie opowiemy, czym właściwie są lakierowane błotniki, dlaczego mają znaczenie, jak przebiega ich lakierowanie i jak o nie dbać, żeby zawsze wyglądały jak nowe.
Czym jest lakierowany błotnik?
Błotnik to część nadwozia, która znajduje się nad kołem. Jego zadaniem jest chronić karoserię i podwozie przed błotem, kamieniami, wodą i solą.
Gdy jest lakierowany, oznacza to, że został pokryty warstwą lakieru w kolorze auta – takim samym jak maska czy drzwi.
Dzięki temu błotnik nie tylko wygląda estetycznie, ale też jest odporniejszy na korozję i drobne uszkodzenia mechaniczne.
W różnych autach stosuje się różne materiały:
- Stalowe błotniki – klasyka, spotykana np. w Volkswagenie Golfie, Oplu Astrze czy Fiacie Punto. Są trwałe, ale jeśli lakier się uszkodzi – szybko rdzewieją.
- Aluminiowe błotniki – lekkie, odporne na rdzę, np. w Audi A6, BMW serii 5 czy Mercedesie E-Klasie.
- Plastikowe błotniki – coraz popularniejsze w SUV-ach, jak Toyota RAV4, Hyundai Tucson czy Dacia Duster. Są elastyczne, a lakier na nich lepiej znosi drobne uderzenia.
Dlaczego lakierowane błotniki są ważne?
1. Wygląd i estetyka
Błotnik to część, którą każdy zauważy – zwłaszcza przy nadkolu.
Jeśli jest zarysowany lub matowy, auto od razu wygląda gorzej.
Wystarczy porównać błyszczący, zadbany błotnik w Toyocie Corolli z tym samym modelem po zimie, gdzie lakier pokryty jest solą i mikrorysami – różnica kolosalna.
2. Ochrona przed korozją
Pod błotnikiem zbiera się woda, błoto i sól – idealne warunki dla rdzy.
Lakier tworzy barierę ochronną, która zapobiega utlenianiu metalu.
W starszych modelach, takich jak Volkswagen Passat B5 czy Opel Vectra, nielakierowane lub uszkodzone błotniki potrafiły zardzewieć w kilka miesięcy.
3. Utrzymanie wartości samochodu
Samochód z zadbaną karoserią zawsze wygląda na lepiej utrzymany.
Zadbane, równo polakierowane błotniki w BMW serii 3, Mazdzie 6 czy Kii Ceed potrafią dodać autu świeżości nawet po 10 latach użytkowania.
4. Dopasowanie do reszty karoserii Lakierowany błotnik sprawia, że samochód wygląda spójnie.
W nowszych modelach – jak Tesla Model 3 czy Volvo XC60 – lakier często ma unikalny odcień lub perłowy połysk, dlatego dobranie koloru do błotnika to prawdziwa sztuka.
Kiedy warto lakierować błotnik?
Nie każdy odprysk czy zarysowanie to tragedia, ale są sytuacje, w których lakierowanie błotnika naprawdę ma sens:
- pojawiły się rysy lub odpryski (np. po kamieniach spod kół),
- lakier zmatowiał lub stracił połysk,
- błotnik był naprawiany po lekkiej kolizji,
- widać ślady korozji lub pęcherze,
- po prostu chcesz odświeżyć wygląd auta.
Jeśli uszkodzenia są większe – jak wgniecenia czy pęknięcia (często spotykane w miejskich autach jak Renault Clio czy Ford Fiesta) – lakierowanie jest częścią większej naprawy blacharskiej
Jak wygląda proces lakierowania błotnika?
Lakierowanie błotnika to precyzyjny proces, w którym liczy się każdy etap.
Oto jak wygląda w praktyce, niezależnie od tego, czy chodzi o Skodę Octavię, Toyotę Yaris czy BMW X3:
1. Przygotowanie
Lakiernik czyści błotnik, usuwa zanieczyszczenia, a w razie potrzeby – stary lakier.
Jeśli błotnik ma wgniotki, blacharz je naprawia i szlifuje powierzchnię.
2. Nakładanie podkładu
Podkład ma za zadanie poprawić przyczepność lakieru i zabezpieczyć metal przed korozją.
W przypadku błotników z aluminium lub plastiku stosuje się specjalne środki, które zapewniają lepsze wiązanie lakieru.
3. Lakier bazowy (kolor)
To warstwa, która nadaje błotnikowi kolor.
W nowoczesnych warsztatach kolor dobiera się komputerowo, by pasował do reszty auta.
Lakier nakłada się cienkimi warstwami — tak, by uniknąć zacieków.
4. Lakier bezbarwny (klar)
To warstwa ochronna, która nadaje połysk i zabezpiecza kolor przed promieniowaniem UV i drobnymi zarysowaniami.
5. Suszenie i polerowanie
Błotnik trafia do komory lakierniczej, gdzie wysycha w odpowiedniej temperaturze.
Na koniec lakiernik poleruje go, by uzyskać efekt gładkiej, lustrzanej powierzchni.
Jak dbać o lakierowany błotnik, żeby wyglądał jak nowy?
Lakierowane błotniki wymagają podstawowej pielęgnacji, ale regularność to klucz.
1. Myj samochód regularnie
Brzmi banalnie, ale brud i sól potrafią zniszczyć lakier szybciej, niż się wydaje.
Unikaj myjni automatycznych ze szczotkami — lepsze będą myjnie bezdotykowe lub ręczne.
2. Używaj delikatnych kosmetyków
Wybieraj szampony samochodowe z neutralnym pH.
Jeśli masz auto w intensywnym kolorze, jak czerwony Mazda CX-5 lub granatowy Volkswagen Passat, unikaj detergentów, które matowią lakier.
3. Woskowanie lub quick detailer
Regularne woskowanie (np. co 2–3 miesiące) odświeża lakier i tworzy warstwę ochronną.
Dzięki temu błotnik dłużej zachowuje połysk i jest mniej podatny na brud.
4. Uważaj przy parkowaniu Najwięcej rys na błotnikach powstaje właśnie na parkingach – od wózków, słupków, a czasem i cudzych drzwi.
W autach takich jak Nissan Qashqai czy Kia Sportage błotniki są dość wypukłe, więc łatwo je zahaczyć.
Jak rozpoznać, że błotnik był lakierowany?
Nie zawsze da się to zauważyć, ale kilka sygnałów może na to wskazywać:
- różnica w odcieniu między błotnikiem a drzwiami,
- widoczna „krawędź” lakieru pod światło,
- brak fabrycznej struktury (tzw. pomarańczki),
- nienaturalnie intensywny połysk.
Dobrze wykonane lakierowanie (np. w ASO Toyoty, BMW czy Audi) jest praktycznie niewidoczne.
Najczęstsze błędy przy lakierowaniu błotników
- Zły dobór koloru – szczególnie trudny przy lakierach perłowych i metalicznych.
- Brak odpowiedniego przygotowania powierzchni – powoduje późniejsze łuszczenie lakieru.
- Brak suszenia w komorze – skutkuje matowym wykończeniem.
- Zbyt grube warstwy lakieru – mogą spowodować zacieki i pęcherze.
- Niepolerowanie końcowe – brak tego etapu to brak efektu „nowego auta”.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o lakierowane błotniki
1. Czy można samemu polakierować błotnik?
Technicznie tak, ale efekt często bywa daleki od ideału.
Bez komory lakierniczej, odpowiedniego sprzętu i wprawy trudno uniknąć różnic w odcieniu.
Do drobnych zaprawek wystarczy spray, ale pełne lakierowanie lepiej zlecić warsztatowi.
2. Czy lakierowany błotnik jest trwalszy od fabrycznego?
Nie zawsze. Fabryczny lakier jest nakładany w warunkach przemysłowych – bardzo równomiernie.
Dobrze wykonane lakierowanie w warsztacie może jednak dorównać mu trwałością, jeśli użyte są porządne materiały i błotnik był dobrze przygotowany.
3. Czy lakier na błotniku różni się od lakieru na reszcie auta?
Nie powinien.
Używa się tego samego typu lakieru, co na karoserii – różnice mogą wynikać jedynie z wieku i stopnia zużycia oryginalnego lakieru.
4. Jak długo lakier utrzymuje połysk?
To zależy od pielęgnacji.
Przy regularnym myciu i woskowaniu – nawet kilka lat.
Brak pielęgnacji sprawi, że po roku-dwóch lakier zacznie matowieć.
5. Czy lakierowany błotnik wpływa na wartość auta?
Jeśli został dobrze polakierowany – nie.
Gorzej, jeśli kolor się nie zgadza lub widać ślady naprawy – wtedy potencjalny kupujący może uznać, że auto było powypadkowe.
6. Czy błotniki w autach elektrycznych różnią się czymś od tych w spalinowych?
Nie bardzo, ale często są wykonane z lżejszych materiałów (np. w Tesli Model 3 czy Hyundaiu Ioniq 5) i mają cieńsze warstwy lakieru, co wymaga ostrożniejszej pielęgnacji.
Podsumowanie
Lakierowany błotnik to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim ochrony karoserii.
To właśnie ten element najbardziej narażony jest na uszkodzenia, dlatego warto dbać o jego stan.
Regularne mycie, delikatne środki i odrobina uwagi sprawią, że Twój Volkswagen, Toyota, BMW czy Mazda będą wyglądały jak prosto z salonu – niezależnie od wieku.




